Przejdź do strony Lasów Państwowych Przejdź do strony Polskiego Związku Łowieckiego
       

Remiza dla bażanta

Niewiele gatunków może przetrwać w środowisku polnym pozbawionym remiz śródpolnych. W „zielonych pustyniach” próżno szukać bogactwa kolorowego i rozśpiewanego świata ptaków. Zachowanie bioróżnorodności wymaga zakładania i pielęgnacji zielonych pasów zakrzewień, żywopłotów i remiz. Dlatego dziewiąta edycja programu „Ożywić pola” prowadzona będzie pod hasłem „Rok bażanta”.

Bażanty są częścią krajobrazu polskich pól od kilku stuleci. Stanowią trwały już dziś element bioróżnorodności – wzbogacają środowisko, urozmaicają je i czynią kolorowym. Są też ważnym gatunkiem dla gospodarki łowieckiej. Od wielu lat polscy myśliwi prowadzą działania zmierzające do zachowania ich liczebności oraz prowadzą reintrodukcję bażanta na terenach, na których był on niegdyś gatunkiem pospolitym, a obecnie – m.in. na skutek pochodu cywilizacji i rozwoju tzw. wysokotowarowego rolnictwa – zaczyna go mocno brakować.

W programie „Ożywić pola” koncentrujemy się na ochronie i tworzeniu naturalnych elementów krajobrazu rolniczego w postaci zakrzewień i trzcinowisk, które zapewniają możliwość schronienia i dostęp do bazy żerowej

Ten piękny ptak dotarł do nas w XVII wieku. Szybko jednak przeniósł się do środowiska naturalnego. Zagajniki i lasy łęgowe, nadbrzeżne zarośla i trzcinowiska w dolinach rzek, a także pasy dzikiej zieleni na polach zapewniały mu bezpieczne schronienie i bogactwo pokarmu. Dzisiaj wszyscy już wiemy, że bażanty potrzebują także remiz – by przetrwać zimę, znaleźć schronienie przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i presją ze strony drapieżników, a także bezpiecznie wychować swoje potomstwo.

Jak rozpoznać bażanta

Samiec i samica bażanta to zewnętrznie dwa różne światy. Bogate i kolorowe upierzenie kogutów jest jaskrawe z metalicznym połyskiem. Wśród ptaków występujących w Polsce dominuje ubarwienie od złocistopomarańczowego do miedzianoczerwonego. Tylko głowa oraz szyja – powyżej często występującego na niej białego pierścienia, zwanego obrożą – są zielonkawe z fioletowym połyskiem. Na bokach głowy nierzadko można zaobserwować dwa charakterystyczne czubki z piór, zwane uszami, a wokół oczu widoczne są nagie, czerwone płaty skóry, zwane różami. Ogon koguta jest silnie wydłużony, a na nogach, nazywanych ciekami, występują ostre wyrostki – tzw. ostrogi. Dorosłe samce uzyskują masę około 1,4 kilograma.

Samice są wyraźnie mniejsze i zwykle osiągają masę około kilograma. W porównaniu do samców ich upierzenie jest znacznie skromniejsze – w tonie od beżowego do brązowego, urozmaicone ciemnobrązowymi plamkami, wyraźnymi zwłaszcza na głowie i grzbiecie, a zanikającymi w dolnych partiach ciała. Takie upierzenie zapewnia kurom odpowiedni kamuflaż, szczególnie potrzebny w okresie gniazdowania. Ogon kury jest klinowaty i wydłużony, ale wyraźnie krótszy niż u samców, natomiast ostrogi na ciekach są z reguły tylko lekko zaznaczone.

Jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia szacowano, że w Polsce występowało około pół miliona bażantów. W końcu XX wieku było ich już niewiele ponad sto tysięcy osobników. Powodem tak drastycznego zmniejszania liczebności tego gatunku były zmiany w krajobrazie przyrodniczym spowodowane głównie działalnością człowieka. Z pól znikały naturalne elementy krajobrazu w postaci zakrzewień, trzcinowisk i innych tego typu nierolniczych elementów krajobrazu.

Na terenach intensywnie zagospodarowanych rolniczo, wraz z postępem mechanizacji prac polowych, wzrastały także straty lęgów na skutek wykaszania. Zwiększała się również śmiertelność piskląt powodowana ograniczeniem dostępu do pokarmu – szczególnie białka pochodzenia zwierzęcego – w następstwie stosowania chemicznych środków ochrony roślin. Do wzrostu śmiertelności przyczyniła się także rosnąca presja ze strony drapieżników. Z jednej strony wzrastała ich liczebność, a z drugiej w nieurozmaiconym krajobrazie rolniczym ptakom coraz trudniej było znaleźć bezpieczne miejsca gniazdowania i wodzenia młodych. Brakowało również schronienia przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, zwłaszcza zimą, gdy ptaki zmuszone były do podejmowania ryzykownych wędrówek w poszukiwaniu żeru.

Liczymy, że w „Roku bażanta” wszyscy uczestnicy programu „Ożywić pola” będą mieli wiele okazji, by naocznie przekonać się, jak trudna jest sytuacja życiowa mieszkańców naszych pól

Te niekorzystne zmiany stanowią poważne zagrożenie nie tylko dla bażantów. Wraz z nimi cierpią wszystkie gatunki środowiska polnego. Bardzo liczymy, że przy okazji wspólnych obserwacji w terenie młodzieży szkolnej i myśliwych, prowadzonych w związku z działaniami zaplanowanymi do realizacji w „Roku bażanta”, wszyscy uczestnicy programu „Ożywić pola” będą mieli wiele okazji, by naocznie przekonać się, jak trudna jest sytuacja życiowa mieszkańców naszych pól. Liczymy, że zauważone zostaną przykłady pozytywnego wpływu na bioróżnorodność oraz że zidentyfikowane zostaną najważniejsze zagrożenia i niekorzystne zmiany. Być może niektórym z nich uda się skutecznie przeciwdziałać?

Kalendarium obserwacji

r roku. Chcielibyśmy, by uczestnicy dziewiątej edycji programu „Ożywić pola” mogli zaobserwować te zmiany i na ich podstawie budować swoją wiedzę o środowisku polnym oraz o współczesnych problemach bioróżnorodności.

Zaczynamy od końca zimy. Bażanty opuszczają wtedy swoje dotychczasowe ostoje – remizy, trzcinowiska, zaniedbane ogrody, sady, a nawet parki – i poszukują odpowiednich terenów tokowych i gniazdowych. Zdarza się przy tym, że koguty i kury (zwłaszcza młode) podejmują kilku-, a nawet kilkunastokilometrowe wędrówki.

Zwykle w końcu marca koguty zaczynają oznajmiać zajęcie terytorium tokowego przez głośne okrzyki, które można usłyszeć najczęściej w godzinach rannych i popołudniowych. W tych porach kilka lub kilkanaście kur grupuje się wokół tokującego koguta (bażant jest gatunkiem poligamicznym), ale nie dochodzi do trwałych związków. Deptanie (kopulacja), które poprzedzone jest „tańcem” godowym, odbywa się przede wszystkim rano.

Znoszenie jaj kury rozpoczynają w kwietniu. Gniazdo stanowi płytkie, skąpo wyścielone zagłębienie, ukryte w łanach zielonek, na łąkach, a także w remizach, szuwarach itp. Średnia wielkość pierwszego zniesienia to 10–13 jaj. W wypadku zniszczenia gniazda samica podejmuje zazwyczaj kolejną próbę, jednak drugie zniesienia charakteryzują się mniejszą liczbą jaj. Pisklęta są wodzone jedynie przez kurę. Koguty nie interesują się swoim potomstwem. Wylęgi następują po 24–25 dniach inkubacji (wysiadywania), najczęściej w końcu maja.

Pisklęta są zagniazdownikami, dlatego opuszczają gniazdo wkrótce po przyjściu na świat. Początkowo okryte są żółtobrązowym puchem, szybko jednak stają się podobne do matki. Pod koniec drugiego tygodnia życia młode zaczynają podfruwać, a po trzech tygodniach mogą już nocować na gałęziach drzew, co zapewnia im względne bezpieczeństwo.

Początkowo pokarm piskląt stanowią niemal wyłącznie owady – wysoki udział białka zwierzęcego zapewnia im optymalne możliwości szybkiego wzrostu – ale wraz z wiekiem ich udział maleje na rzecz karmy roślinnej, która dominuje w diecie dorosłych bażantów. Okresowo powracają jednak do diety zwierzęcej, np. wiosną, gdy ptaki odbudowują swoją kondycję po trudnym dla nich okresie zimy. Chętnie zjadają wówczas owady, dżdżownice, ślimaki, czyli wszystko, co można znaleźć m.in. w remizach śródpolnych.

Jesienią większość młodych ma już upierzenie dorosłych ptaków, a stadka rodzinne rozpadają się. Intensywne prace polowe, związane ze zbiorem płodów rolnych, powodują częste przemieszczenia bażantów w poszukiwaniu pokarmu, schronienia i spokoju. Ptaki ponownie grupują się – stadka bażantów można wówczas spotkać wokół zarośniętych rowów, w remizach, trzcinowiskach itp. elementach krajobrazu rolniczego, gdzie przygotowują się do zimy.

Najtrudniejszym okresem w życiu dorosłych ptaków jest zima. Ptaki zmagają się wówczas z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, ograniczonym dostępem do żeru i brakiem schronienia. Dotkliwie odczuwają wówczas presję ze strony drapieżników, nie tylko naturalnych, jak kuny, lisy i ptaki drapieżne, ale również – co w ostatnich czasach staje się zjawiskiem coraz powszechniejszym – tzw. drapieżników synantropijnych, czyli zwierząt domowych, głównie wałęsających się psów i kotów.

Wielce prawdopodobne jest, że w wielu rejonach kraju uczestnicy „Roku bażanta” będą mieli okazję wziąć udział w tzw. wsiedlaniu bażantów z hodowli wolierowej. Prowadzący tego rodzaju akcje myśliwi powinni pamiętać, że do zapewnienia skuteczności tego rodzaju zabiegów większość sił i środków powinna zostać przeznaczona przede wszystkim na poprawę warunków bytowania bażantów przez zakładanie remiz, uprawę poletek łowieckich, dokarmianie, redukcję drapieżników i ochronę przed kłusownictwem. Wsiedlenie ptaków z hodowli powinno stanowić ostatni etap.

Na jaki efekt liczymy? Chcemy, by młodzi uczestnicy dziewiątej edycji programu „Ożywić pola” zyskali niepowtarzalną szansę udziału w ważnym przyrodniczo działaniu na rzecz ochrony zagrożonych gatunków i przywracania przyrodzie jej naturalnego kształtu, a więc i obecności w niej różnorodnych gatunków ptaków i zwierzyny drobnej – dla której przecież realizujemy nasz program. A bażant ma być tegorocznym symbolem naszego zaangażowania.

Bartosz Głębocki

maj 2015