Przejdź do strony Lasów Państwowych Przejdź do strony Polskiego Związku Łowieckiego
       

Społeczność „Ożywić pola”

Dzięki dotacji NFOŚiGW redakcji „Łowca Polskiego” udało się zorganizować konferencję dla szkolnych koordynatorów, uczestniczących w naszym programie. Wymiana doświadczeń i potężna porcja wiedzy na temat funkcjonowania ekosystemów polnych to rezultat spotkania ponad setki nauczycieli i myśliwych.

Przymierzaliśmy się do tego od lat. W redakcji „Łowca Polskiego”, organizatora programu aktywnej edukacji ekologicznej pod hasłem „Ożywić pola”, było dla nas oczywiste, że bardzo pomocne w skutecznej realizacji akcji na poziomie szkół są wymiana doświadczeń i zapoznanie szkolnych koordynatorów zarówno z zasadami programu, jak i jego tzw. tajemnicami, czyli na przykład skutecznymi metodami znajdowania terenów pod remizy śródpolne czy pozyskiwania do współpracy samorządów i Lasów Państwowych.

Przepustka do sukcesu
Potwierdzały to przekonanie doświadczenia na szczeblu regionalnym. Tam, gdzie – dzięki pomocy i inicjatywie zarządów okręgowych PZŁ – odbywały się spotkania dla nauczycieli i myśliwych ze szkół zainteresowanych udziałem w programie z koordynatorem ogólnopolskim, tam szybko rosła liczba uczestników akcji „Ożywić pola” i więcej szkół trafiało do grona laureatów naszego konkursu. Zainicjowały takie regionalne minikonferencje okręgi rzeszowski (jeszcze w 2006 roku) i wrocławski, ale najczęściej, niemal co roku, organizował je i organizuje Piotrków Trybunalski. Efekt – w klasyfikacji na najbardziej aktywny okręg PZŁ Piotrkowskie zawsze plasuje się (obok Rzeszowa) w ścisłej czołówce.

Rok temu w siedzibie okręgu płockiego spotkanie dla szkół ze swojego terenu – z inicjatywy myśliwego koordynatora, opiekującego się szkołą w Leszczynie Szlacheckim, Sławomira Lipskiego – zrobił tamtejszy łowczy Marek Zaborowski. Efekt? Jeśli w „Roku sarny” uczestniczyły z niedużego okręgu płockiego trzy placówki oświatowe, to w „Roku kaczki” było ich już – uwaga! – osiem. I to z sukcesami.

Uczestnicy spotkania pilnie przysłuchiwali się wszystkim prezentacjom. Sala była zawsze pełna słuchaczy

Potrzebę zorganizowania ogólnokrajowej konferencji potwierdzały także doświadczenia z kolejnych konkursów. Widać było w kolejnych edycjach, że nowicjuszom niełatwo przedrzeć się do czołówki. W „Roku kaczki”, w którym wystartowało aż 39 nowych szkół, także można to było zaobserwować. Otrzymująca puchar dla najlepszej szkoły startującej w „Ożywić pola” po raz pierwszy placówka w Pomierzynie znalazła się w trzeciej dziesiątce laureatów. Do finału przedarło się tylko – i aż – 6 szkół, tzw. pierwszaków.

Młodość i doświadczenie
Postanowiliśmy zatem zbudować ogólnokrajową płaszczyznę wymiany doświadczeń i zapoznania nowych szkół w konkursie z dorobkiem wieloletnich liderów, organizując konferencję dla koordynatorów akcji „Ożywić pola”. Udało nam się uzyskać na ten cel dotację z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i w drugi weekend października, w pewnym sensie na starcie ósmej edycji programu, „Roku trznadla”, zebraliśmy w Spale, w hotelu „Prezydent”, ponad setkę osób organizujących akcję „Ożywić pola” w szkołach.

Dr Robert Kamieniarz z Agnieszką Foerster, nauczycielką (i dianą) z Gniezna

Uczestnicy spotkania celowo zostali dobrani w taki sposób, by stworzyć mieszankę rutyny i absolutnej świeżości. Wśród zaproszonych do Spały koordynatorów dominowały osoby reprezentujące szkoły z niewielkim doświadczeniem w naszej akcji, startujące w niej dotąd raz albo dwa razy. Znaleźli się w Spale także reprezentanci szkół, absolutnych nowicjuszy, które dopiero w „Roku trznadla” będą próbować swoich sił w działaniach w terenie i w edukacji ekologicznej zgodnej z zasadami programu „Ożywić pola”, m.in. z Dąbrowy Białostockiej czy Nowego Miasta pod Płońskiem.

Z drugiej strony pojawili się na konferencji dla koordynatorów akcji na poziomie szkół ci wieloletni uczestnicy, którzy wytrwale działają w programie „Łowca Polskiego”, ale niestety nie bardzo potrafili do tej pory przedrzeć się do finałów poprzednich edycji. I wreszcie spora grupa osób z – jak czasami mówimy w naszej redakcji – tzw. superligi, czyli grupy szkół, które od samego początku, najczęściej nieprzerwanie, plasują się w czołówce kolejnych konkursów, łącznie z zajmowaniem miejsc na tzw. pudle.

Różnorodne porcje wiedzy
W porozumieniu z NFOŚiGW wypracowaliśmy taką formułę dwudniowej konferencji, w której zmieściły się bardzo różnorodne tematy wystąpień i prezentacji, dające uczestnikom i wielki wachlarz wiedzy na temat realizacji akcji „Ożywić pola”, i sporą porcję bardzo praktycznych podpowiedzi, jak generalnie prowadzić akcje edukacji ekologicznej dla dzieci i młodzieży szkolnej. Obok prezentacji na temat dotychczasowych doświadczeń z siedmiu edycji akcji „Ożywić pola”, najważniejszych zasad realizacji tego programu, podpowiadano także, jak przygotować sprawozdania z akcji. Niekoniecznie jest to sprawa prosta i budziła liczne pytania osób, które przyjechały do Spały wysłuchać bardzo ciekawych prezentacji na temat programu Natura 2000, które prezentował sekretarz generalny Ligi Ochrony Przyrody Sławomir Kiszkurno.

Sekretarz generalny Ligi Ochrony Przyrody i prelegent na konferencji Sławomir Kiszkurno
wśród nauczycielek, uczestniczek spalskiego spotkania

Nie zabrakło porad praktycznych. Nasz redakcyjny kolega Andrzej Wierzbieniec przez ponad godzinę zapoznawał zebranych w Spale z tajnikami fotografowania przyrody i uczył, jak koordynatorzy mają uczyć fotografowania młodzież szkolną. Paweł Biliński zapoznał uczestników spalskiego spotkania ze światem zwierzęcych dźwięków i z możliwościami przekazywania tej wiedzy dzieciom. Dr Robert Kamieniarz, naukowiec z Poznania, a także pracownik Stacji Badawczej PZŁ w Czempiniu mówił o świecie zwierzęcym ekosystemów polnych, a nasz felietonista Maciej Łogin w przepięknej gawędzie powrócił na zasłuchanej w jego opowieść sali do wspomnień o krajobrazie polnym sprzed lat i o ówczesnej mnogości zwierzyny.

Przebojem stała się – dodatkowa – prezentacja myśliwego i ornitologa Józefa Cioska, reprezentującego szkołę w Trzcianie, której hasło brzmiało: „Dlaczego trznadel”. Po wystąpieniu pana Józefa sporo osób w Spale – w tym także doświadczeni w akcji nauczyciele – komentowało: hasło „Rok trznadla” było dla wielu z nas zaskoczeniem i właściwie nie bardzo było wiadomo, o co chodzi. Po prezentacji Józefa Cioska wszystko stało się jasne! Trznadel idealnie pasuje do idei „Ożywić pola”.

Strzały w dziesiątkę
Prawdziwym strzałem w dziesiątkę okazał się także pomysł, by swoimi doświadczeniami – w prezentacjach pod wspólnym hasłem „Moja szkoła w programie” – podzielili się z uczestnikami konferencji nauczyciele z najlepszych w historii akcji „Ożywić pola” szkół z Pogalewa Wielkiego, Bratkowic i Włodawy. Koordynatorzy bardzo uważnie słuchali precyzyjnych i szczegółowych opowieści, jak z sukcesem realizować naszą akcję na poziomie szkoły, jak współpracować z kołem łowieckim, jak zachęcać uczniów do udziału w zajęciach związanych z kolejnymi edycjami i jak wymyślać rozmaite akcje i tematy zajęć lekcyjnych, łącznie na przykład z lekcjami matematyki i fizyki na temat sarny czy kaczki.

Wiele osób z zapałem notowało pomysły, a wprost wzruszający był moment, kiedy Beata Tłuczek z Pogalewa Wielkiego mówiła o pomyśle na akcję zakładania ptasich budek pod hasłem „Dla szpaka od dzieciaka”, a nauczyciele, w tym m.in. Agnieszka Lesieniec, także prelegentka, z równie utytułowanej szkoły w Bratkowicach, mówili między sobą: świetny pomysł, zrobimy coś takiego także u siebie.

Wielką atrakcją kolacji podczas konferencji był pistacjowo-czekoladowy tort
ze znakami graficznymi Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej,
Polskiego Związku Łowieckiego i „Łowca Polskiego”

Bo właśnie wymiana doświadczeń i założenie, że nie ukrywamy w rękawie swoich pomysłów na realizowanie programu „Ożywić pola”, ale dzielimy się nimi, było, kto wie, czy nie istotą i największym zwycięstwem spotkania w Spale. Hasło: jesteśmy razem, działamy razem i wynik każdego z osobna, ale też ten wspólny, wszystkich szkół – uczestników akcji, jest ważny, zdominowało naszą konferencję.

Rozmowy na temat akcji i współpracy z dziećmi oraz nauczycieli z myśliwymi toczyły się przez dwa dni i dwie noce, także w kuluarach, podczas posiłków i w tzw. czasie wolnym. Powstała w tych dniach swoista społeczność akcji „Ożywić pola”, ludzi zjednoczonych wspaniałą ideą zrobienia czegoś dobrego dla przyrody i nauczenia młodzieży, jak dbać o środowisko naturalne, obiecujących sobie na pożegnanie podtrzymywanie kontaktów, wymianę pomysłów i organizację wspólnych przedsięwzięć w „Roku trznadla”.
To wielkie, wspólne zwycięstwo wszystkich uczestników tego spotkania.

Mirosław Głogowski
ogólnopolski koordynator akcji „Ożywić pola”

listopad 2013